Blog
GugulskiM
Marcin Gugulski
Marcin Gugulski radny bloger urlopowany
38 obserwujących 507 notek 602186 odsłon
Marcin Gugulski, 11 kwietnia 2017 r.

Hej, wyżej podnieśmy stan świadomości językowej Polaków

285 11 1 A A A

Czy skrót nazwy sieci warszawskich parkingów „Parkuj i Jedź” (angielski P+R [link]) narusza Ustawę z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim [link] i dlaczego nie zastąpiono go polskim skrótem PiJ? Może właśnie dlatego?

Kim trzeba być, żeby napisać i podpisać (lub: poprzeć podpisem) takie oto votum separatum: „…My, niżej podpisani, mieliśmy okazję poznać [zgłoszona przez Kancelarię Prezydenta RP] kandydaturę p. Wojciecha Wencla [poety i publicysty], dopiero na posiedzeniu [Kapituły Nagrody „Zasłużony dla Polszczyzny” 12 października 2016 r.], a zapoznać się z tekstami jego utworów dopiero po tym, jak to posiedzenie się zakończyło [bo wcześniej żadnemu z nas nie przyszło do głowy, żeby kupić i przeczytać „De profundis”, „Przepis na arcydzieło” lub inną książkę kandydata albo zajrzeć pod link]. Wnioski płynące z analizy jego tekstów uniemożliwiają nam rekomendowanie go do nagrody „Zasłużony dla Polszczyzny”. (…) Na tle poprzednich laureatów Nagrody (…) Walerego Pisarka, Jana Miodka, Jadwigi Puzyniny i Jerzego Bartmińskiego, a także (…) Anny Dymnej – Wojciecha Wencla nie można uznać za osobę, która przyczynia się do podnoszenia świadomości językowej Polaków. (…) Dlatego nie możemy podpisać protokołu, w którym rekomenduje się p. Wojciecha Wencla do nagrody Prezydenta RP „Zasłużony dla Polszczyzny”.” [link] Otóż żeby to podpisać, trzeba być Jerzym Bralczykiem, Katarzyną Kłosińską i Andrzejem Markowskim (lub Jerzym Bartmińskim, Janem Miodkiem, Walerym Pisarkiem i Jadwigą Puzyniną), czyli albo profesorem albo nieoczytanym idiotą albo i jednym i drugim.

Gdy widzę w tytule pleonazm (np. „Pijany nauczyciel przyszedł pijany na lekcję” [link]), mniej chętnie zaglądam na tak niechlujnie redagowany portal (lub do gazety).

Gdy w dłuższym lub krótszym tekście trafiam na prowadzący do kłamstwa prosty błąd logiczny, zazwyczaj nie czytam dalej. A gdy autor już w tytule twierdzi, że M. „zmasakrował” lub „zmasakrowała” N. (albo że R. „zaorał[a]” lub „zniszczył[a]” S.), nigdy nie czytam dalej.

Natomiast gdy widzę, że pierwsze akapity dwu omówień książki są takie same, ale w drugim akapicie na blogu autora książki mowa o badaniu powiązań Ali Agcy z Bułgarami i stojącą za nimi Moskwą [link], zaś na stronie FB jej wydawcy – że „zachodnim służbom zależało, żeby storpedować śledztwo” [link], wówczas pytam: dlaczego?

Bo wschodnim nadal na tym zależy?

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Kilka z najpopularniejszych wpisów na tematy stołeczne: ============================= Odczepcie się od Warszawy === Kabaret pod Egidą od dziś w Cafe Mozaika === Czerwona mapa Warszawy === Policja z HWDP nic nie może zrobić? === Kaczmarski Jacek, syn Janusza === Komu wadzi Izba Pamięci płk. Kuklińskiego w Warszawie === Deyna (1947 + 1.IX.1989) === Na pożegnanie HGW - od A do Ż === Kto pamięta o Polakach ratujących życie Żydom ===

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A zaglądał(a) Pan(i) np. tu:...
  • "W XX wieku Polacy często stawiali hipotezy oparte na teorii spiskowej. O absurdalności tych...
  • Hermiono, dziecko drogie, ileż to latek liczysz sobie, że tak zamierzchłe czasy pamiętasz?

Tagi

Tematy w dziale Kultura